dzisiaj troszkę inny post. Postaram się dzisiaj napisać jak sobie radzić z nadmiarem wolnego czasu na bezrobociu.
Załóżmy sobie, że np jeżeli wstajemy o 7 to później jemy śniadanie, bądź przyrządzamy je dla kogoś;). W każdym razie chodzi mi o to żeby przez takie banalne czynności nauczyć się samodyscypliny
Wiadomo, że im dłużej szukamy pracy tym wcale nie jest lepiej. Niektórzy z nas staja się leniwi. I tu ważnym punktem jest narzucenie sobie obowiązków:
Podstawowe zakupy do domu, w końcu nie każdemu się chce chodzić po sklepach.
A po tych wszystkich obowiązkach przychodzi:
Trochę sportu nie zaszkodzi - może warto ruszyć się z domu,polepszyć swoją kondycję, zrobić coś dobrego dla siebie.
W tym miejscu znajdzie się również czas na poczytanie książki czy oglądnięcie filmu. Ogólnie wszystko co sprawia nam przyjemność.
Wiele szkół oferuje teraz różne kursy, a ich ceny nie są aż takie duże. Także jeżeli mamy odłożone jakieś pieniążki to wypadałoby pomyśleć jak je mądrze zainwestować w naszą dalszą edukację.
Może dzięki temu uda nam się znaleźć jakąś pasję, bądź nieznane dotąd umiejętności, które ułatwią znalezienie pracy.
Pewnie niektórzy powiedzą, że są to czynności na jeden dzień a później już nam się odechce. Otóż tak, jest w tym trochę racji ale moim celem jest tutaj zwrócenie uwagi na to aby nie zniechęcać się do życia tym, że nie mamy pracy. Starajmy się robić wszystko aby jak najlepiej wykorzystywać czas, który mamy. I na poszukiwania pracy i na chwile relaksu.
Powyższe informacje to tylko moje osobiste przemyślenia, jeżeli macie inne zdanie na ten temat bądź jakieś inne pomysły to chętnie o nich poczytam.
W sumie to ten post najbardziej przyda się tym, którzy np nie mają innych obowiązków typu opieka nad dziećmi, bo wiadomo, że wtedy nasz plan dnia dostosowany jest do naszych dzieci :).
Pozdrawiam
A.
Zgadzam się, warto jest mieć plan dnia, aby nie popaść w przygnębienie.
OdpowiedzUsuńDokładnie tak :)
Usuń